Wywiad miesiąca

Nie jesteśmy europejskim outsiderem

 

 

Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia pracuje nad nową wersją projektu strategii e-Zdrowie Polska na lata 2009-2015. - Mieścimy się w szerokim nurcie zmian, jakie dokonują się w ochronie zdrowia w Europie - twierdzi nasz rozmówca Leszek Sikorski, dyrektor CSIOZ

 

Na stronach CSIOZ można zapoznać się z projektem strategii e-Zdrowie Polska na lata 2009-2015 z marca br. Czy trwają prace nad tym projektem?

Tak, nadal trwają prace nad strategią e-Zdrowie. Otworzyliśmy, w ramach projektu pomocowego, prace nad nową strukturą dokumentu, który nadal będzie miał nazwę strategii e-Zdrowie, będzie jednak planem działań w ramach szerszej strategii budowy społeczeństwa informacyjnego w Polsce. W kwietniu dokument był przedmiotem konsultacji, w ramach specjalnie w tym celu zorganizowanego spotkania. Po otrzymaniu uwag od partnerów społecznych opracowywana jest nowa wersja projektu strategii i po zakończeniu prac nad nią, będzie upubliczniona zgodnie z zasadą transparentności. Projekt oczywiście nie zmieni się w diametralny sposób, ale pewne akcenty zostaną mocniej uwidocznione. Jestem pewny, że niezależnie od okresu wakacyjnego, osoby zainteresowane tą tematyką zgłoszą swoje uwagi. Po ich przeanalizowaniu przyjrzymy się projektowi jeszcze raz i przedstawimy dokument do akceptacji Ministrowi Zdrowia, a następnie Komitetowi Stałemu Rady Ministrów ds. Łączności i Informatyzacji.

 

Kiedy projekt może trafić do akceptacji ministra?

Przy przejściu wszystkich etapów, o których wspominałem wcześniej, planujemy że w drugiej połowie lipca dokument zostanie przekazany wszystkim zainteresowanym, a już w sierpniu finalna wersja dokumentu zostanie przekazana kierownictwu Ministerstwa Zdrowia.

 

Czy przewidywane są korekty projektu e-zdrowia związane z kryzysem?

Kryzys powinien nas motywować jeszcze bardziej do pilnych działań w tym sektorze, ponieważ informatyzacja i zbudowanie systemu informacyjnego w ochronie zdrowia przyniesie w dłuższej perspektywie konkretne oszczędności dla użytkowników i samego systemu. Myślę, że jesteśmy w tej dobrej sytuacji, że gros działań związanych z e-zdrowiem jest powiązane z projektami mającymi źródło finansowania w funduszach unijnych i mają one pełną szansę realizacji.

 

Co oznacza ten przygotowywany projekt e-zdrowia dla placówek medycznych, działających w naszym kraju, czyli co musi powstać w ramach strategii?

Jednym z najważniejszych działań jest uświadomienie placówkom potrzeby wykorzystania narzędzi informacyjnych. Zakłady opieki zdrowotnej muszą zacząć korzystać z nowoczesnych narzędzi do zarządzania swoimi zasobami i w tym zakresie placówki medyczne nie różnią się od innych przedsiębiorstw.

Drugą ważną rzeczą jest szersze wykorzystywanie narzędzi specyficznych dla ochrony zdrowia, a służących pacjentowi. Chodzi np. o możliwość prowadzenia rehabilitacji w warunkach domowych, dzięki monitorowaniu procesu rehabilitacji na odległość. Przykładem takich rozwiązań jest jedno ze spotkań profesjonalistów medycznych w Paryżu, które dotyczyło opieki geriatrycznej, a pokazano na nim cały szereg rozwiązań informatycznych, polepszających opiekę nad seniorami i ich bezpieczeństwo. Były tam przedstawione pomysły począwszy od inteligentnego domu, który może informować opiekunów, że osoba starsza potrzebuje pomocy, aż po monitor, który będzie w czytelny sposób przypominał pacjentowi o wzięciu leku w określonej dawce i w określonym czasie.

Wydaje mi się, że są to bardzo zaawansowane systemy, tymczasem u nas w kraju często brakuje podstawowych elementów potrzebnych do wdrażania rozwiązań informatycznych. Czy w ramach strategii, placówki medyczne będą mogły liczyć na pomoc finansową państwa, na takie inwestycje jak np. cyfryzacja badań, czy elektroniczna rejestracja?

Odpowiedź na to pytanie trzeba rozpocząć od przypomnienia o zasadzie subsydiarności, czyli pomocniczości państwa. Zakład opieki zdrowotnej, w ramach swojego szeroko pojmowanego interesu, musi mieć świadomość konieczności inwestowania w swój rozwój. Powinien widzieć inwestycję w narzędzia informatyczne, jako jeden ze swoich istotnych elementów rozwoju, taki sam jak stworzenie przyjaznych warunków dla pacjentów niepełnosprawnych, czy konieczności termoizolacji budynku, obniżającej koszty jego ogrzewania.

Tam, gdzie konieczne jest wprowadzenie elementów z wyższego poziomu technologicznego, na finansowanie których nie może sobie pozwolić zakład opieki zdrowotnej, wówczas rolą państwa lub organów założycielskich jest wsparcie takich działań poprzez wprowadzanie takich regulacji prawnych, organizacyjncych, czy standaryzacyjnych, które będą ułatwiały proces podnoszenia jakości usług. Właściwe regulacje w sektorze e-zdrowia będą ułatwiały przede wszystkim proces komunikowania się i zapewniały interoperacyjność systemu, w wyniku czego obniżą koszty funkcjonowania podmiotów.

W konkursach dla ponadregionalnych zakładów opieki zdrowotnej, które organizuje Minister Zdrowia, w ramach programów Infrastruktura i Środowisko, można złożyć projekty na zakup nowego lub ucyfrowienie istniejącego sprzętu radiologicznego. Moim zdaniem, niektóre problemy zakładów opieki zdrowotnej nie leżą tylko i wyłącznie po stronie braku narzędzi, technologii, czy środków, ale również po stronie przygotowania kadr do wykorzystania narzędzi informatycznych. Rolą CSIOZ jest przygotowanie odpowiednich regulacji prawnych i organizacyjnych oraz pokazanie tzw. dobrych praktyk.

 

Jakie programy pomocowe związane z e-zdrowiem obecnie funkcjonują?

Przykładem mogą być chociażby działania w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko XII Osi Priorytetowej Bezpieczeństwo zdrowotne i poprawa efektywności systemu ochrony zdrowia, w którym w tej chwili odbywa się ocena merytoryczna pierwszego stopnia projektów, dedykowanych dla szpitali akademickich o znaczeniu ponadregionalnym. W projektach realizowanych na poziomie regionalnym można również znaleźć wiele tematów związanych z e-zdrowiem. Jednak we wszystkich tych projektach mamy do czynienia z tym samym problemem: liczba środków w stosunku do oczekiwań i potrzeb jest jak 1 do 10. Często menedżerowie mówią, że chętnie wprowadziliby rozwiązania informatyczne w swoich placówkach, jednak potrzebują na ten cel środków finansowych od państwa. Oczekiwania są bardzo duże jednak musimy być świadomi potrzeb i ograniczeń budżetowych. Jest potrzeba umiejętnego łączenia tego, co placówka może wygenerować z własnych przychodów i tego, co może uzyskać dzięki europejskim, czy krajowym funduszom pomocowym.

 

Placówki niepubliczne mogą na równi z publicznymi liczyć na pomoc państwa przy wdrażaniu nowoczesnych rozwiązań informatycznych?

Oczywiście. Chcę podkreślić, że żaden podmiot nie jest pomijany w działaniach dotyczących e-zdrowia. W tych projektach europejskich, o których mówiłem, realizowanych w ramach programów operacyjnych, nikt nie kwestionuje równości w dostępie do środków. Akurat projekt dedykowany dla sektora szpitali ponadregionalnych dotyczy publicznej ochrony zdrowia, ale tylko dlatego, że nie istnieją prywatne placówki tego typu. Natomiast w pozostałych programach dostępność jest uwarunkowana tylko tzw. programem pomocy publicznej. To jest jedyny wymóg, który nakłada na nas prawo europejskie w tym obszarze.

 

Jakie jest miejsce sektora niepublicznej ochrony zdrowia w projekcie strategii e-zdrowie?

Chcę podkreślić, że obowiązuje równość sektorów. Nie ma powodu, żeby oddzielać sektor publiczny od niepublicznego, jeżeli placówki prywatne wykonują usługi w ramach środków publicznych. Sektor niepubliczny musi brać pod uwagę fakt, że pacjent ma prawo korzystać z jednego i drugiego obszaru. Informacje na temat leczenia są dla pacjenta ważne niezależnie od tego, czy są zbierane w sektorze publicznym czy prywatnym. To w procesie leczenia pacjenta nie powinno mieć znaczenia. Dane takie są potrzebne pacjentowi i za jego zgodą powinny być udostępniane i przetwarzane tam, gdzie są niezbędne do procesu terapeutycznego.

 

Jakie są oczekiwania europejskie co do rozwoju polskiego systemu ochrony zdrowia w kierunku e-zdrowia i czy zdołamy w odpowiednim terminie sprostać tym oczekiwaniom?

Usługi zdrowotne są wyłączone z unijnej dyrektywy usługowej. Jednakże trendem ogólnoeuropejskim jest budowanie możliwości transgranicznej operacyjności systemu opieki zdrowotnej. Pozwalałaby ona osobom przemieszczającym się w ramach UE, na korzystanie w niezakłócony sposób z opieki medycznej w miejscu, w którym się znajdują i na zasadach tam obowiązujących. Istotne jest to, aby historia choroby konkretnej osoby, na przykład zdjęcie radiologiczne, mogło być dostępne drogą elektroniczną w dowolnym miejscu w Europie. Aby to było możliwe, nasz kraj musi spełniać standardy zapisane między innymi w projekcie dotyczącym europejskiego e-zdrowia. Jako Polska mamy dużą szansę być pełnoprawnym partnerem w tych dyskusjach, ponieważ uzyskaliśmy wsparcie dla projektów polskiego e-zdrowia z funduszy europejskich. To właśnie Minister Zdrowia jest beneficjentem projektu w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Sporo projektów realizowanych jest w ramach programów regionalnych, duży udział mają projekty naukowo-badawcze. Mam nadzieję, że z biegiem czasu uczestnicy systemu ochrony zdrowia dostrzegą istotne zalety korzystania z narzędzi informatycznych, takie jak poprawienie jakości i efektywności usług, skrócenie czasu terapii, a w wielu wypadkach znaczące obniżenie kosztów. Te wszystkie elementy skłaniają do ostrożnego optymizmu, że nie jesteśmy na peryferiach procesu unowocześniania systemu opieki zdrowotnej. Możemy płynąć w szerokim nurcie zmian, jakie dokonują się w zakresie ochrony zdrowia w całej Europie.



Kalendarz

Poprzedni miesiąc maj 2012 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

Najnowszy numer

e-wydanie