Artykuły

JAKI BŁĄD LEKARZA NARAŻA GO NA ODPOWIEDZIALNOŚĆ KARNĄ?

 

Kiedy lekarz podlega odpowiedzialności karnej za narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo?

kancelar.jpg

Praktyka lekarska niesie ze sobą ryzyko nieudanej interwencji medycznej, której skutki, niestety coraz częściej, znajdują swój finał w sądzie. Tak zdarza się w przypadku, kiedy sytuacja pacjenta poddanego określonym świadczeniom zdrowotnym nie ulega poprawie lecz pogarsza się. Jak reguluje tę kwestię prawo karne?

Artykuł 160 § 1 i § 2 Kodeksu karnego wprowadza zasadę, że „kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”

Powyższa regulacja wynika z tego, że życie i zdrowie człowieka zajmują czołowe miejsca wśród dóbr chronionych prawem. Co ważne i o czym warto pamiętać, dla przyjęcia dokonania przestępstwa z art. 160 KK nie jest konieczne wystąpienie jakichkolwiek innych skutków, poza wytworzeniem (czasem zwiększeniem lub utrzymaniem) stanu narażenia na niebezpieczeństwo, o jakim mowa w tym przepisie. W szczególności nie jest wymagane nastąpienie skutku śmiertelnego lub skonkretyzowanego uszczerbku na zdrowiu. Kiedy zatem, biorąc pod uwagę praktykę lekarską, można mówić o penalizowanym narażeniu na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia? Pacjent w obliczu lekarza – to najczęściej człowiek w obliczu niebezpieczeństwa utraty zdrowia, rzadziej życia. Poza szczególnymi przypadkami stan pacjenta chorego, wymagającego opieki lekarskiej nie ma związku z działaniem lub zaniechaniem lekarza. Przyjmując za standard prawidłowe działanie lekarza zgodne z regułami sztuki lekarskiej oraz stosownymi procedurami obowiązującymi w różnych placówkach służby zdrowia, do wypadku w którym dochodzi do takiego narażenia pacjenta ze strony lekarza na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, które podlegałoby prawu karnemu nie powinno dochodzić w ogóle. Jednak do takich zdarzeń dochodzi a lekarze jako grupa zawodowa musi liczyć się niestety z wzrastającą liczbą postępowań karnych.

Lekarz w warunkach art. 160 KK występuje wobec pacjenta w roli gwaranta (osoby, na której ciąży szczególny obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo). Obowiązkiem lekarza jest nie tylko podjęcie działań zapobiegających wystąpieniu konkretnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia pacjenta, ale także podjęcie wszelkich działań zmierzających do obniżenia stopnia konkretnego niebezpieczeństwa istniejącego w chwili prawnego obowiązku działania wobec pacjenta. A zatem, aby przypisać skutek narażenia na niebezpieczeństwo pacjenta przez lekarza, jego działanie musi wywołać lub co najmniej zwiększyć bezpośrednie niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia pacjenta. Jeśli zaś lekarz nie podjął działania koniecznego, uzasadnionego wymogami sztuki lekarskiej, wystarczy aby skutkiem jego zaniechania niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia pacjenta utrzymało się na co najmniej tym samym poziomie. Ale jak to się ma do rzeczywistości i praktyki lekarskiej?  Z zasady lekarze podejmując czynności lecznicze wobec pacjenta działają według określonych procedur ugruntowanych praktyką, doświadczeniem i wiedzą medyczną. Medycyna to jednak nie matematyka. Nie zawsze prawidłowo wdrożone leczenie przynosi spodziewane efekty. Co wtedy? Doktryna prawa i orzecznictwo sądowe borykające się na co dzień z wykładnią tak zarysowanych podstaw odpowiedzialności lekarskiej wypracowało kryteria, które uściślają zasady interpretacji i wykładni.

Ciekawie i klarownie wyłożył tę kwestię Sąd Najwyższy w wyroku z 12 lutego 2013 roku (II KK 124/12, w którym stwierdzono: „Dla prawidłowego rozważenia odpowiedzialności karnej lekarza za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu pacjenta niezbędne jest ustalenie: czy czynności lecznicze zostały wykonane zgodnie z zasadami wiedzy i sztuki medycznej, a więc czy lekarz dopuścił się błędów w sztuce lekarskiej; czy zachowaniem swoim naruszył obiektywny obowiązek ostrożności, a więc nie zachował należytej ostrożności; czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy jego czynem (błędem, błędami) a powstałym skutkiem (ustalenie związku przyczynowego zgodnie z zasadą ekwiwalencji, stwierdzenie obiektywnej przypisywalności skutku).”

Warto też pochylić się nad wyrokiem Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2012 roku (IV KK 42/12), w którym Sąd uznał, iż lekarz-gwarant poniesie odpowiedzialność karną z art. 160 § 2 lub § 3 KK, gdy "swoim zachowaniem zdynamizował bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku dla zdrowia u osoby, wobec której występował w roli gwaranta nienastąpienia skutku. Warunek natomiast odpowiedzialności karnej lekarza-gwaranta z art. 160 § 2 i 3 KK w postaci obiektywnego przypisania mu skutku będzie spełniony, gdy zostanie ustalone, że pożądane zachowanie, stanowiące realizację ciążącego na lekarzu obowiązku, zapobiegłoby realnemu narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tak więc nie ulega wątpliwości, że owym skutkiem jest narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nie dopiero stan, w którym życie albo zdrowie ludzkie jest już zagrożone. Lekarz obowiązany jest podjąć wszelkie możliwe czynności diagnostyczno-terapeutyczne, jakie tylko w danej chwili i warunkach są możliwie i jakie wynikają z aktualnego stanu wiedzy medycznej, gdy tylko ich zaniechanie narażałoby człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nie ma przy tym znaczenia to, czy pacjent wskutek błędu w sztuce lekarskiej zmarł albo doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Innymi słowy, lekarz obowiązany jest bronić ludzkiego życia i zdrowia gdy tylko są one zagrożone i jego odpowiedzialności nie uchyla sam fakt, że nawet gdyby postępował prawidłowo, to i tak nie dałoby się wykluczyć, że pacjent by zmarł albo doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu". Poza tym, jak przyjął Sąd Najwyższy w innym wyroku z 3 września 2013 roku (WK 14/13), lekarz ma obowiązek wdrożyć wszystkie te działania, które w warunkach sytuacyjnych, w jakich działa, są według rekomendacji wynikających z aktualnego stanu wiedzy medycznej wymagane jako dające szansę na wykluczenie, ograniczenie czy neutralizację niebezpieczeństwa "pierwotnego" - a nie tylko takie, które mogą do tego prowadzić w sposób pewny. Zakres obowiązków ciążących na gwarancie (lekarzu) musi być bowiem definiowany w odniesieniu do tego momentu czasowego, w którym on działa, w oparciu o wtedy dostępne mu informacje o okolicznościach stanu faktycznego. W odniesieniu do tego momentu formułowane być powinny wnioski co do zakresu realizacji tychże obowiązków i niebezpieczeństw, które wynikać mogą z ich zaniechania. Odpowiedzialność lekarza gwaranta na płaszczyźnie art. 160 KK nie musi polegać tylko na popełnieniu przez niego błędu diagnostycznego czy medycznego. Mogą to być różne inne podejmowane albo zaniechane przez niego czynności, narażające człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jak widać z powyższego kryteria odpowiedzialności lekarskiej na gruncie art. 160 Kodeksu karnego rozumiane są szeroko, dotyczą nie tylko błędów medycznych, diagnostycznych, ale także innych działań i zaniechań rozumianych szeroko jako narażających pacjentów na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, podlegających ocenie w każdym indywidualnym przypadku.

Artykuł nie wyczerpuje całego zakresu przesłanek odpowiedzialności z art. 160 Kodeksu Karnego.

 

Marcin Melzacki, adwokat

LSW



Kalendarz

Poprzedni miesiąc luty 2017 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 1 2 3 4 5


Najnowszy numer

e-wydanie