Artykuły

Tomograficzny „Mercedes” za 5 mln zł

Jak informują producenci sprzętu ceny tomografów klasy premium rozpoczynają się od około 4-5 mln zł. Mają za to nieporównywalnie większe możliwościami w stosunku do pozostałych urządzeń dostępnych na rynku.

 

Cena takiego super tomografu zależy w dużej mierze od technologii w niego włożonych. W Philipsie opowiadają nam na przykłąd o linii tomografów z gantry zawieszonym na poduszce powietrznej. - Dzięki temu udało się przekroczyć fizyczną barierę związaną z łożyskowaniem zawieszenia tomografu – tłumaczy Piotr Winiarczyk, specjalista zajmujący się segmentem tomografów komputerowych w Philips Polska. Jego zdaniem ostateczna cena tomografu zależy również od jego wyposażenia w pakiety kliniczn takie jak: kardiologiczny, do badań dwu-energetycznych, czy też pakiet ograniczania dawki promieniowania.

Według Marcina Akslera, specjalisty działu diagnostyki obrazowej w TMS cena systemu CT klasy premium w zależności od konfiguracji i liczby rzędów to wydatek od około 4 mln zł do nawet 8 mln zł.

 

Skąd te ceny?

Zdaniem Mariusza Rogalińskiego, kierownika działu radiologii w Timko, tomografy z najwyższej półki cechują się przede wszystkim szybkością działania oraz bogatym oprogramowaniem do postprocesingu obrazu. - Szybki tomograf to urządzenie mogące służyć do wykonywania badań czynnościowych serca. Szybki tomograf to urządzenie z czytelnym i prostym interfejsem użytkownika oraz łatwym w użyciu oprogramowaniem wspomagającym proces decyzyjny lekarza – wylicza Mariusz Rogaliński.

Jak tłumaczą nam w TMS, dystrybutorze sprzętu Toshiby, podstawowym wyznacznikiem klasy tomografu jest liczba rzędów/warstw detektora tj. 16, 32, 64, 128, 256, 320 oraz możliwość wykonywania badań kardiologicznych. - Na dzień dzisiejszy można przyjąć, że klasa najwyższa zaczyna się od minimum CT 128 - uważa Marcin Aksler. Jego zdaniem ze względu na polskie realia systemy te muszą spełniać zarówno podstawowe kryteria wykonywania badań rutynowych, gdzie oprócz wysokiej jakości obrazowania dochodzi łatwość i szybkość wykonywania badania, jak również mieć możliwość stosowania nowych technik obrazowania, przy zachowaniu minimalnej dawki pochłoniętej przez pacjenta.

Specjalista z TMS wymienia kilka rozwiązań, w które są wyposażone najlepsze tomografy. Wśród nich można znaleźć wykonywanie perfuzji dużych powierzchni przy nieruchomym stole. Pozwala to na uzyskanie niskich dawek pochłoniętych przez pacjenta jak również zachować „czasowość” badania. Zwraca też uwagę na prezentację 4D, czyli obrazownie 3D w czasie rzeczywistym. Jego zdaniem nowoczesne systemy CT zmniejszają znacząco artefakty ruchowe. To wyraźnie odróżnia te systemy przy zastosowaniu w badaniach kardiologicznych. Wśród zalet najnowocześniejszego sprzętu Aksler wymianie też krótki czas badania i w związku z tym niskie dawki dla pacjenta oraz niskie koszty eksploatacji tj. mały pobór energii i mniejsze zużycie środków kontrastowych.

Do katalogu możliwości, które dają super-tomografy Piotr Winiarczyk dokłada możliwość wykonywania specyficznych badań, na przykład badań dwu-energetycznych. Jego zdaniem istotną właściwością tomografów klasy premium powinien być potencjał rozwoju. - Chodzi o to, żeby użytkownicy tego segmentu urządzeń mogli mieć zawsze najnowocześniejsze narzędzia, możliwe do dalszej rozbudowy i modyfikacji – tłumaczy Piotr Winiarczyk.

 

Jak rozwiną się systemy CT

Producenci sprzętu podkreślają, że z obserwacji rynku CT klasy premium na świecie widać znaczący wzrost zainteresowania nowymi technologiami.  - Świadczy o tym dynamika wzrostu sprzedaży która 3 lata temu wynosiła ok. 10 systemów premium rocznie, a obecnie można ją szacować na ok. 80 rocznie  - mówi Marcin Aksler. Jego zdaniem zmniejsza się systematycznie dawka promieniowania, jaką przyjmuje pacjent, jak również rozwija się dynamicznie oprogramowanie specjalistyczne. - Oprócz znaczącego wzrostu liczby rzędów, pojawiły się konstrukcje ze znanym od dawna rozwiązaniem, jakie może oferować technologia z dwoma lampami – dodaje.

Zdaniem Piotra Winiarczyka ostatnia przełomowa nowość w dziedzinie tomografii komputerowej to rekonstruktory iteracyjne. - Dzięki ich zastosowaniu możliwe jest obniżenie dawki promieniowania bez utraty jakości diagnostycznej obrazu – wyjaśnia specjalista z Philipsa. Według niego dalszy rozwój tomografii polegać będzie na rozwoju badań wielo-energetycznych, pozwalających na precyzyjniejszą diagnozę trudnych przypadków.

Mariusz Rogaliński spodziewa się końca wyścigu producentów związanego z wzrastającą liczbą rzędów tomografu. - Liczba rzędów i osiągana prędkość obrotu gantry powodują, że czas akwizycji jest porównywalnie krótki z całym czasem trwania procedury łącznie z przygotowaniem pacjenta i zaprojektowaniem badania – mówi Rogaliński. - Oprogramowanie sterujące akwizycją obrazu umożliwia odpowiednią synchronizację zbierania danych nawet w przypadku pacjenta z szybką i nierówną akcją serca dodaje - dodaje. Jego zdaniem warto również zwrócić uwagę na powrót to źródeł tomografii i wykonywania badań w trybie aksjalnym.

Marisz Rogaliński przewiduje, że 2 główne kierunki rozwoju systemów CT to nowe metody rekonstrukcji obrazu, umożliwiające znaczne (nawet kilkukrotne) obniżenie dawki oraz specjalistyczne oprogramowanie posprocesingowe umożliwiające automatyzację wykonywanych czynności związanych z obróbką obrazu. Według niego pojawi się również coraz więcej narzędzi z grupy CAD, wspomagających proces decyzyjny lekarza oceniającego obrazy.

 

Mieczysław Klimont

 



Kalendarz

Poprzedni miesiąc maj 2012 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

Najnowszy numer

e-wydanie