Artykuły
Echokardiografia płodu to przyszłość ginekologii
Dynamiczny rozwój ultrasonografii przyczynił się do większych możliwości diagnostyki prenatalnej. Pośród ogromnej ilości aparatów USG pojawiła się także aparatura badająca echo serca płodu. Ta nowość może się znacząco przyczynić do zmniejszenia śmiertelności noworodków.
Pierwotnie badanie USG służyć miało określeniu wieku płodu i wykryciu łatwiejszych do uwidocznienia wad rozwojowych. Szersze zastosowanie badania ultrasonograficznego następowało wraz z rozwojem wiedzy wśród lekarzy. Jednak do dziś dostępność i jakość tych badań pozostawia wiele do życzenia.
Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca przeprowadzanie rutynowych badań ultrasonograficznych przynajmniej dwa razy w trakcie ciąży. To jednak minimum, bowiem aby zapewnić dokładną ocenę budowy i rozwoju dziecka należy wykonać badanie kilka razy, w okresach między 10 i 14, 20 i 22, 28 i 34 tygodniem ciąży oraz przed porodem, czyli między 36 i 40 tygodniem ciąży. Ocenia się wówczas ilość płodów zagnieżdżonych w macicy, wielkość i położenie nienarodzonego dziecka oraz budowę jego narządów wewnętrznych.
W pierwszym okresie dodatkowo lekarz powinien sprawdzić występowanie wad genetycznych płodu, zaś między 20 a 22 tygodniem warto przeprowadzić dodatkowe badanie echokardiograficzne.
Specyfika badań echokardiograficznych a specyfikacja aparatury
Badanie echo serca płodu nie należy jeszcze do standartowych badań, jednak wiele wskazuje na to, że w niedalekiej przyszłości stanie się jednym z obowiązkowych punktów w kalendarzu przyszłej matki i prowadzącego jej ciążę lekarza. Już teraz badanie echo serca płodu jest refundowane przez NFZ. Wystarczy tylko, że pacjentka poprosi lekarza z placówki, która ma podpisaną z funduszem umowę o skierowanie na wykonanie badania echokardiograficznego płodu i może wykonać je bezpłatnie. Taki dokument mogą wystawić lekarze różnych specjalności – ginekolog, lekarz rodzinny, kardiolog, pediatra, etc. Można również wykonać takie badania odpłatnie w placówkach, które nie mają podpisanej umowy z NFZ, a posiadają odpowiedni sprzęt, niemniej jednak jest to jeszcze rzadkość.
– Badanie echa płodu, tzw. fetal echo, jest to podstawowe badanie ultrasonograficzne ze szczególnym zwróceniem uwagi na budowę i funkcje serca oraz całego układu krążenia dziecka. Badanie echa płodu nie należy do badań najkrótszych i dość rzadko jest wykonywane w prywatnych gabinetach, gdzie wykonuje się głównie podstawową biometrię płodu. Inna sytuacja ma miejsce w placówkach państwowych bądź dużych prywatnych klinikach – przyznaje Dariusz Zamęcki, przedstawiciel firmy Timko, autoryzowanego dystrybutora aparatów firmy Philips. – Do badania wykorzystuje się głównie technologię dopplerowską, jak i obrazowanie 2D czy tryb M. Echo płodu wykrywa przede wszystkim nieprawidłowy obraz serca, nieprawidłowy rytm serca a także nieprawidłowe przepływy pępowinowe – tłumaczy Dariusz Zamęcki.
Wśród pacjentek można zaobserwować coraz większą świadomość tego, jak ważne są takie badania. Opublikowane niedawno wyniki wskazują na to, że 50 proc. noworodków z wrodzonymi wadami stanowią właśnie dzieci z wadami serca. Wczesna diagnostyka tych problemów mogłaby znacznie poprawić poporodową opiekę nad niemowlętami w Polsce. Badanie echo serca płodu w okresie między 18 a 24 tygodniem, czyli w okresie, gdy struktury serca są najlepiej widoczne, służy w celu stworzenia najlepszych warunków do przyjścia na świat dziecka – odpowiednio wcześnie wykrycie wady serca powoduje, że zaraz po urodzeniu może ono zostać przekazane pod opiekę kardiologów i kardiochirurgów.
Echokardiografia płodu wymaga jednak nie tylko wprawnej ręki doświadczonego lekarza, ale także odpowiedniego sprzętu. Koniecznością jest Doppler – za pomocą którego lekarz ocenia przepływy przez naczynia krwionośne, ważne jednak jest również oprogramowanie aparatu, które ułatwia pracę i optymalizuje wyniki badania.
– Właściwie każdy aparat z Dopplerem może służyć do badania echa serca, ale najlepsze wyniki uzyskuje się dzięki aparaturze najwyższej klasy – uważa Jacek Stachowiak z Siemens Healthcare. – Niezbędna jest głowica konweksowa, a przydaje się również głowica wektorowa, która pozwala dotrzeć do płodu i dokładniej ocenić parametry małych struktur serca płodu. Ważna jest również wysoka jakość obrazowania i możliwość opracowania trójwymiarowego obrazu w czasie rzeczywistym oraz aplikacje, szczególnie tzw. STIC – mówi Jacek Stachowiak.
– STIC wykorzystuje zdolność ultrasonografu do akwizycji wielu objętości i ich synchronizacji w oparciu o obliczoną częstość akcji serca. Otrzymany w ten sposób obraz objętościowy można wyświetlić i analizować w czasie rzeczywistym. Jest to przydatne zwłaszcza w ocenie drogi odpływu – wyjaśnia Dariusz Zamęcki z Timko.
Jednym z najważniejszych elementów aparatów USG do badań echa serca płodu jest jego oprogramowanie – potwierdza Ryszard Sypniewski, specjalista ds. aparatów USG Philips Polska. – W zaawansowanych systemach typu STIC umożliwia ono m.in. obrazowanie w trójwymiarze. Dotychczas oprogramowanie STIC było dostępne dla głowic wolumetrycznych, ale od niedawna Philips oferuje całkowicie nową elektroniczną głowicę matrycową. Zapewnia ona większą precyzję oraz szybkość działania, a co za tym idzie większe prawdopodobieństwo uzyskania dobrych danych. W tym przypadku, uzyskany obraz w znacznie mniejszym stopniu zależy od ruchów płodu – dodaje Ryszard Sypniewski.
Ceny i koszty
Badanie prywatnie kosztuje około 200 złotych i trwa minimum pół godziny. Wymaga obecności lekarza z dobrą znajomością robienia echo serca ale także dobrego i dokładnego sprzętu. A taki sprzęt kosztuje. Te dwa czynniki z pewnością przyczyniają się do niewielkiego – choć rosnącego – zainteresowania wprowadzaniem tej usługi.
– Koszt aparatu do przeprowadzenia USG i echokardiografii płodu zależy od wyposażenia i aplikacji. Ultrasonografy najwyższej klasy kosztują od 500 zł do 700 zł plus koszt gwarancji. Można jednak kupić dobry aparat klasy średniej już za 200 zł – informuje Jacek Stachowiak.
Jednak wysokość ceny często wiąże się z wyposażeniem takiego aparatu. – Funkcja STIC nie jest oferowana w aparatach najniższej klasy, pojawia się dopiero u wiodących producentów w aparatach klasy średniej. Aparat do echosonografii płodu musi sobie poradzić z nieco większą ilością tkanek do penetracji oraz dobrym pokazaniem pracującego serca oraz przepływów. Poleca się zatem do tego typu badań aparaty ze średniej półki jakościowo-cenowej, gdzie oprócz standardowego wyposażenia w aplikacje ginekologiczno-położnicze jest zainstalowana aplikacja do echa płodu – radzi Dariusz Zamęcki. – Większość znanych producentów ultrasonografów, takich jak: Philips, Toshiba, Aloka, Siemens czy GE, funkcję echa płodu oferują jako standardowe wyposażenie przy zakupie aparatu dedykowanego dla położnictwa i ginekologii, a co za tym idzie nie trzeba za tę funkcję dodatkowo płacić. Aparat, który pozwoli na dobre wykonanie badania na poziomie gabinetu prywatnego czy też oddziału położniczego mieści się w zakresie od ok. 150 do 250 tys. zł. Aparat wyższej klasy to średnio 300 tys. zł wzwyż – dodaje.
Ceny takich aparatów na rynku światowym – w zależności od jakości – wahają się zatem nawet w granicach od stu do kilkuset tysięcy złotych. Jeśli więc klinikę albo gabinet stać na taką inwestycję – najlepiej sięgnąć po aparaturę z wyższej półki z dobrym oprogramowaniem. To właśnie w kierunku unowocześniania aplikacji będzie rozwijała się ta dziedzina.
– Echokardiografia to bardzo ważna i rozwojowa dziedzina. Cały czas poprawiają się technologie obrazowania oraz automatyka pomiarowo-obliczeniowa. Chodzi bowiem o optymalizację badań USG, by tak dużo nie zależało już tylko od umiejętności lekarza – mówi Jacek Stachowiak. To jednak nie jedyny przewidywany przez specjalistów kierunek zmian. – Co do przyszłości badań echa płodu to myślę iż pójdą one kierunku wyznaczonym przez klasyczną echokardiografię, czyli w stronę szybkiego echa 4D – tzw. Live 3D – pozwalającego zsynchronizować uzyskiwane objętości z pojedynczym uderzeniem serca, co nie zawsze udawało się przy zastosowaniu konwencjonalnych technik 4D – dodaje Dariusz Zamęcki. Nie tylko lepszy obraz i aplikacje są według ekspertów przewidywaną drogą rozwoju. – Nowe technologie, na przykład głowice matrycowe, z pewnością będą cieszyły się dużym zainteresowaniem odbiorców – zarówno z prywatnej, jak i państwowej służby zdrowia – uważa Renata Glińska, specjalista ds. wsparcia sprzedaży aparatów USG Philips Polska.
Finansowanie zakupu
Wiele klinik niestety musi się jednak liczyć z kosztami i odwleka zakup takiego sprzętu. Warto jednak wiedzieć, że zakup aparatu USG z Dopplerem i odpowiednią aplikacją można sfinansować.
– Zakupy aparatu można sfinansować przy pomocy leasingu lub pożyczek na zakup sprzętu. Gabinety prywatne cieszą się dużym zaufaniem wśród firm finansujących zakup aparatury medycznej i lekarze bez zbędnych formalności dostają decyzję o możliwości sfinansowania zakupu praktycznie od ręki, na uproszczonych zasadach. W przypadku placówek państwowych zakupy oczywiście wykonywane są na zasadzie przetargu o udzielenie zamówienia publicznego a finansowane jest różne – z licznych programów pomocowych UE, funduszy Norweskiego Mechanizmu finansowego, środków ministerialnych czy grantów naukowych – wyjaśnia Dariusz Zamęcki.
Większość dystrybutorów oferuje swoim klientom pełen zakres możliwości finansowania zakupu. Kliniki i szpitale mogą dzięki temu wybrać najdogodniejsze formy. – Wśród klientów naszego sprzętu bardzo popularny jest leasing aparatury, ale zainteresowaniem cieszy się również sprzedaż ratalna. Jeśli chodzi o możliwości przyznania dotacji unijnych, wszystko zależy od uzasadnienia wniosku złożonego w takiej sprawie przez placówkę. Wydaje się, że stosowanie nowatorskich rozwiązań, poprawiających jakość badań może być tego rodzaju uzasadnieniem – podpowiada Ryszard Sypniewski, specjalista ds. aparatów USG Philips Polska.
– Firmy proponują szeroki zakres sposobów finansowania. Oferują możliwość zakupu nie tylko za gotówkę, ale także w systemie ratalnym oraz w leasingu – na 3 czy 5 lat. Jest również wiele firm, które pomagają w uzyskaniu dotacji unijnych i zakup z dofinansowaniem jest coraz bardziej powszechny. Wielu naszych klientów otrzymało dofinansowanie na zakup aparatury ultrasonograficznej, więc warto się o to starać. Wielokrotnie pomagaliśmy naszym klientom w przygotowywaniu wniosków o dotację i cieszy nas fakt, iż udaje im się te środki uzyskać – przyznaje dyrektor generalny firmy KOSMED – Marta Piwowarska.
– Echokardiografia płodu to ważna dziedzina, bardzo rozwojowa, na pewno warto inwestować w tego typu badania – dodaje.
Ewa Glinkowska-Neuman





MbMedia, ul. Pruszkowska 17, 02-119 Warszawa, Tel.: (22) 867 27 50, Fax: (22) 824 70 16