Artykuły

Rezonans poszukiwany choć drogi

 

W Polsce wciąż jest za mało aparatów do rezonansu magnetycznego. Jednym z powodów są wysokie koszty inwestycji w tego rodzaju sprzęt. Na zorganizowanie pracowni MR trzeba wydać  około 5 mln zł

W Polsce na 1 mln mieszkańców przypada średnio 4,5 urządzenia do rezonansu magnetycznego. - Niestety, nasz kraj bardzo odstaje od europejskiej i światowej czołówki. I choć dla tak rozwiniętych państw jak Stany Zjednoczone, czy dla Francji wskaźniki wynoszą 26,5 i 53, to nawet dla zbliżonych do nas w rozwoju Węgier i Czech są one większe – mówi Beata Leszczyńska, dyrektor pionu diagnostyki Centrum Medycznego Enel-Med. - Mamy jeszcze dużo do nadrobienia w tym zakresie, a czas ku temu potrzebny, trzeba liczyć w dekadach – twierdzi Beata Leszczyńska. Z opublikowanego niedawno raportu COCIR także wynika, że w Polsce dostęp do systemów rezonansu magnetycznego wciąż jest niezadowalający, w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Średnia ilość systemów MR, przypadających na jeden milion pacjentów wynosi w Europie Zachodniej ponad 15. - Wskazuje to jednoznacznie na możliwość dalszego powiększania bazy zainstalowanych aparatów – uważa Piotr Winiarczyk specjalista, zajmujący się w Philips Polska systemami rezonansu magnetycznego. Postrzega on sytuację w Polsce raczej w kategoriach szansy na rozwój rynku. Ważną rolę mogą odegrać fundusze unijne, które sprawni menedżerowie zdrowia potrafią wykorzystać do poprawienia sytuacji swoich placówek.

Jerzy Plota dyrektor działu diagnostyki obrazowej w firmie TMS uważa, że zapotrzebowanie na aparaty do rezonansu magnetycznego w naszym kraju jest bardzo duże. - Dobitnie niech o tym świadczy fakt czasu oczekiwania pacjentów na badania tego typu, dochodzący do kilku miesięcy – mówi Jerzy Plota. Jego zdaniem ograniczenia w dostępności do badań MR spowodowane są głównie trzema czynnikami. Po pierwsze ceny systemów rezonansu magnetycznego są zaporowe dla wielu placówek. Po drugie jest coraz mniejsza liczba specjalistów, którzy mogą kompetentnie zajmować się opisem badań. Po trzecie rezonans magnetycznye generuje wysokie koszty eksploatacji. Koszt utrzymania systemu MRI jest na ogół kilkakrotnie większy od kosztów związanych z eksploatacją tomografu komputerowego. - Przyjmując, że średniej klasy system MR to wydatek minimum w granicach 3,8 mln złotych, to przecież za taką kwotę można już myśleć o bardzo dobrym 64-rzędowym tomografie komputerowym z możliwością pełnych badań radiologicznych i kardiologicznych – tłumaczy Jerzy Plota. Według niego ograniczenie grona specjalistów, opisujących badania rezonnansu, wynika między innymi z małej liczby placówek MRI. Można powiedzieć, że tutaj koło się zamyka. Nie zmienia to jednak faktu, że zapotrzebowanie na tego typu badania rośnie.

- Chodzi o ochronę przed nadużyciem promieni rentgenowskich. W związku z tym tak naprawdę obecnie dobrze byłoby rozbudować sektor diagnostyczny, w którym promieniowanie rtg z definicji nie jest używane. Myślę o tym, żeby wykonywać więcej badań rezonansu magnetycznego i w tym kierunku przebudowywać naszą infrastrukturę – tłumaczy prof. Olgierd Rowiński konsultant krajowy ds. radiologii. Według niego jest realizowany program onkologiczny, w którym Ministerstwo Zdrowia wspiera zakupy rezonansów magnetycznych w całej Polsce. - Istnieje szansa, że trochę tych aparatów przybędzie i będziemy mogli kierować pacjenta na badanie bezpromienne. W tym momencie, w tym obszarze jest pewien deficyt – mówi prof. Olgierd Rowiński. Jego zdaniem aparatów do rezonansu magnetycznego jest w Polsce zdecydowanie za mało. - Są to aparaty niestety w dużej części niskopolowe, które na dzień dzisiejszy są już nieco archaiczne. W związku z tym należałoby je wymieniać – uważa profesor.

Niepubliczni też chcą kupować rezonans

Z danych Toshiby wynika, że głównym odbiorcą aparatów do rezonansu magnetycznego w Polsce są duże placówki publiczne. - To one posiadają wystarczające środki na realizację projektów MRI – mówi Jerzy Plota z TMS. Jego zdaniem sektor niepubliczny do tej pory głównie opierał się na systemach zakupionych na rynku wtórnym i to głównie do celów ortopedycznych. Jednak obecnie sytuację zmienia fakt znaczącego wzrostu udziału na rynku medycznym dużych placówek niepublicznych, które coraz częściej spoglądają w kierunku systemów o mocy 1,5T, a nawet 3T.

Według Piotra Winiarczyka z Philipsa trudno obecnie wyrokować, który segment rynku jest  bardziej istotny. - Planując inwestycje klienci prywatni przede wszystkim skupiają się na stopie zwrotu. Konieczne jest określenie optymalnego kompromisu pomiędzy wyposażeniem, a ceną systemu pod kątem oczekiwanych obecnie i w przyszłości funkcjonalności systemu – tłumaczy Piotr Winiarczyk. - Jeśli chodzi o placówki publiczne to w większości przypadków skupiają się one na zapewnieniu jak najbogatszego wyposażenia w obrębie dysponowanego budżetu – wyjaśnia. Jego zdaniem dla obu typów inwestorów, prywatnych i publicznych, niezwykle istotna jest możliwość rozbudowy i modernizacji systemu w przyszłości, ze względu na jego wieloletnią eksploatację. - Philips posiada w swojej ofercie zróżnicowane urządzenia rezonansu magnetycznego, dzięki czemu jest w stanie współpracować ze wszystkimi odbiorcami – mówi nam Winiarczyk. - Najlepszym tego dowodem jest lista instalacji naszych urządzeń, na której można odnaleźć np. Uniwersytet Medyczny w Łodzi i prywatną przychodnię w Kościerzynie – dodaje.

Aparat do prywatnej kliniki

Beata Leszczyńska, dyrektor pionu diagnostyki Centrum Medycznego Enel-Med uważa, że w przypadku inwestycji, gdzie nie ma planów na prowadzenie działalności naukowej, urządzeniem z wyboru powinien być aparat 1,5T. - Zapewnia on bardzo dobrą jakość obrazowania w stosunku do potrzeb większości ośrodków – mówi Beata Leszczyńska. Według niej to, jakie aparat posiada możliwości diagnostyczne, wynikające z oprogramowania, konfiguracji, czy zakupionych cewek zależy od zakresu badań, jakie chcemy realizować. - Jeśli chcemy wyposażyć aparat w cewkę do badań mammograficznych to warto zadać sobie pytanie, czy znajdą się pacjenci gotowi za to badanie zapłacić – tłumaczy Beata Leszczyńska. Radzi, żeby w taki sposób podejść do każdego dodatkowego wyposażenia w placówce. - Ważne są również informacje, jakie wymagania mają placówki, dla których takie badania będziemy realizować oraz ocena oferty konkurencji – mówi Beata Leszczyńska.

Zdaniem Marcina Akslera specjalisty ds. diagnostyki obrazowej w firmie TMS prywatne kliniki powinny zaopatrywać się w aparaty, umożliwiające rutynowe badania takie jak: badania neurologiczne, ortopedyczne, naczyniowe oraz wszelkie badania podstawowe związane z profilem danej jednostki leczniczej. - Mam tu na myśli aparaty o natężeniu pola 1,5T o amplitudzie 30 mT/m i prędkości narastania gradientów powyżej 125 mT/m/ms – uściśla Marcin Aksler. Specjalista z TMS radzi, aby kupujący brali pod uwagę aspekty związane z komfortem badania dla pacjenta, takie jak np.: niski poziom hałasu podczas badania, krótkość magnesu obniżająca stres u pacjentów z klaustrofobią oraz możliwość badań naczyniowych bez użycia kontrastu. - Ta ostatnia możliwość daje wymierne korzyści, ponieważ pacjent nie jest narażony na komplikacje związane z podaniem środka cieniującego, a jednostka lecznicza oszczędza na zakupie kontrastu – wyjaśnia Marcin Aksler. Według niego w przypadku ważnych przy wyborze sprzętu parametrów rezonansu magnetycznego, wszystko sprowadza się właściwie do jednorodności pola magnetycznego. - W procedurach przetargowych zazwyczaj podawana jest wartość jednorodności w kuli o zdefiniowanych średnicach, niestety zazwyczaj jest to wartość „typowa”, a nie gwarantowana – ostrzega specjalista z TMS. - Można tą sytuację porównać do producentów samochodów, którzy podają typowe zużycie paliwa – dodaje. Radzi zwrócić uwagę na koszt utrzymania aparatu, o czym często zamawiający zapominają. - Wentylacja i klimatyzacja jest na porównywalnym poziomie w każdym systemie, ale różny jest pobór mocy przez sam aparat rezonansu – informuje Marcin Aksler. - Nie należy więc o tym zapominać, tak samo jak o pułapce z systemami, w których nie ma odparowywania helu – ostrzega.

W Philipsie najczęściej kupowanym obecnie systemem rezonansu magnetycznego jest system cylindryczny właśnie o polu 1,5T. Jak tłumaczy Piotr Winiarczyk, MR dla prywatnej kliniki musi posiadać wszystkie niezbędne narzędzia systemowe pod kątem planowanych badań; wystarczająco wydajny układ gradientów, moduł RF o wystarczającej ilości kanałów, odpowiednie sekwencje skanowania oraz oprogramowanie do analizy uzyskanych obrazów. - Brak któregokolwiek z wymienionych elementów może utrudnić bądź uniemożliwić wykonywanie badań – mówi specjalista  z Philipsa. Według niego z racji wciąż rosnącego zakresu wykonywanych badań MRI, Philips oferuje obecnie tylko i wyłącznie systemy pełno-profilowe, zawierające oprogramowanie i sekwencje niezbędne dla badań: neurologicznych, mięśniowo-szkieletowych, kardiologicznych, onkologicznych, narządów wewnętrznych, mammografii i pediatrycznych.

Koszty inwestycji

W Centrum Medycznym Enel-Med szacują koszt inwestycji uruchomienia pracowni rezonansu magnetycznego na około 5 mln zł. - Kalkulacja jest zawsze robiona dla konkretnego miejsca. Koszty inwestycyjne związane z pracami budowlanymi mogą być bardzo zróżnicowane, w zależności od zakresu wykonywanych prac. Koszt aparatu też zależy od tego, czy jest on nowy, czy rekondycjonowany – tłumaczy Beata Leszczyńska. - Konfiguracja urządzenia ze względu na zakres badań, które chcemy wykonać również determinuje cenę całości inwestycji – dodaje. Według niej każdy projekt podlega odrębnej wycenie od strony budowlanej, informatycznej i sprzętowej. Tylko takie podejście warunkuje, że szacowany koszt inwestycji nie będzie później odbiegał od realnych nakładów.

W TMS informują nas, że cena zakupu nowoczesnego aparatu do rezonansu magnetycznego średniej klasy to niecałe 4 mln zł. Jest to jednak szacunkowa cena, nie uwzględniająca adaptacji pomieszczenia. - Na cenę samego aparatu wpływają takie elementy jak: liczba cewek, dostosowanych do typów badań, które będą wykonywane w danej jednostce, rodzaj oprogramowania, liczba stacji lekarskich – wylicza Marcin Aksler. Jego zdaniem ważym uwarunkowaniem, wpływającym na cenę systemu jest fakt, czy w danej klinice już funkcjonują systemy archiwizacji i przesyłu danych RIS/PACS.

Wśród głównych czynników, wpływających na cenę aparatu Piotr Winiarczyk wymienia: liczbę  kanałów odbiorczych aparatu, parmetry układu gradientowego, rodzaj i liczbę cewek odbiorczych, rodzaj i liczbę aplikacji klinicznych, liczbę konsol lekarskich. Według niego średnia wartość inwestycji budowy pracowni rezonansu, wyposażonej w aparat średniej klasy, wynosi około 4 mln zł.

Instalacja sprzętu

Rzadko się zdarza, żeby zamawiający sam wykonywał pomieszczenie pod system rezonansu magnetycznego. Na ogół firmy podchodzą do takiej inwestycji kompleksowo. Przykładowo w Philipsie mają specjalny dział, zajmujący się opracowywaniem projektów i przygotowywaniem wstępnych kosztorysów inwestycji oraz firmy specjalistyczne, zajmujące się wykonawstwem. - Przed ostateczną decyzją o posadowieniu pracowni niezbędne są specjalistyczne pomiary i analizy, których pozytywny wynik jest gwarancją sprawnego działania systemu – twierdzi Piotr Winiarczyk. Podobnych informacji o kompleksowości usługi udzielają nam w TMS. - Wynika to ze względów czysto praktycznych, gdyż wykonanie adaptacji pomieszczenia do MRI jest ściśle związane z właściwą pracą systemu – mówi Jerzy Plota. Pozornie błahe sprawy, np. brak wiedzy o obiektach metalowych w pobliżu aparatu, mogą spowodować duże kłopoty dla inwestora. - Poza tym sama instalacja klatki Faradaya wymaga dużej wiedzy i dużego doświadczenia, nie mówiąc o staranności w wykonaniu tego typu obiektów – wyjaśnia Jerzy Plota. W praktyce najczęściej firma instalująca rezonans prowadzi prace adaptacyjne, które koniecznie wymagają wizji lokalnej z uwzględnieniem wykonania szczegółowej ekspertyzy. - Bliskość takich oddziałów jak fizykoterapia, rentgenodiagnostyka, sale operacyjne i miejsca, gdzie istnieją duże natężenia pola elektromagnetycznego np. windy towarowe to potencjalne zagrożenia, które mogą zakłócić właściwą pracę systemu MR – ostrzega Jerzy Plota. Nieuwzglednienie wszystkich tych czynników przy projektowaniu i realizacji pracowni rezonansu, może wywoływać powstawanie okresowych artefaktów, najgorszego do zdiagnozowania przypadku niewłaściwej pracy MRI. - Tak więc koszt inwestycyjny takiego pomieszczenia, uzależniony jest nie tylko od ekranowania i jego montażu -stałego kosztu, wynikającego z zaleceń producenta, ale również od specyfiki budowlanej – wyjaśnia Jerzy Plota. - Może wynosić zależnie od warunków od kilkuset tys. zł, nawet do około 2 mln zł - informuje.

Według Philipsa standardowymi elementami wyposażenia systemu rezonansu magnetycznego są: klatka Faradaya – izolująca system od zewnętrznych zakłóceń radiowych; osłony magnetyczne (opcjonalnie); system chłodzenia i wentylacji; wytwornica wody lodowej oraz awaryjne ujście helu. Piotr Winiarczyk także zwraca nam uwagę na fakt, że w kalkulacji inwestycji należy wziąć pod uwagę koszty związane z pracami budowlanymi (prace wykończeniowe oraz ewentualnie wzmocnienia stropów pod aparatem). - W niektórych przypadkach zapewnienie drogi transportowej na zewnątrz i wewnątrz budynku może okazać się kosztowną i skomplikowaną operacją logistyczną – dodaje Winiarczyk. Według niego łączny koszt pełnej adaptacji pomieszczeń, zakupu wyposażenia towarzyszącego, wprowadzenia systemu może wynieść nawet 1 mln zł.

 

Daniel Mieczkowski

 



Kalendarz

Poprzedni miesiąc maj 2012 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3

Najnowszy numer

e-wydanie