Artykuły
E.coli – wyjątkowo złośliwy szczep bakterii
Szczep Escherichii coli, który wywołał falę zachorowań w Niemczech, znany jest naukowcom od dawna. Niestety jednak tym razem ludzi zaatakowała zmutowana postać bakterii, wyjątkowo złośliwa i toksynogenna, której nigdy jeszcze nie odnotowali eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Naukowcy badają budowę bakterii, pracują nad lekami, które ją zniszczą, jednak na wszystko potrzeba czasu, jakiego nie mają zarażone osoby. Czasu brakuje szczególnie w początkowej fazie epidemii, zanim zostanie właściwie zdiagnozowana jej przyczyna.
Bakterie żyją na świecie od ponad 3 miliardów lat. Nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek istnieć przestaną. Szczepy niszczone przez antybiotyki, mutują i uodparniają się na leki. Mniej więcej co 20 minut powstaje na świecie nowe pokolenie bakterii, a w 1 godzinę z 1 tylko komórki tworzy się ich mniej więcej 300. W wojnie z bakteriami stoimy na pozycji przegranej. Trzeba nauczyć się z nimi żyć.
Po pierwsze profilaktyka
- Jeśli uświadomimy sobie, że żyjemy w świecie bakterii, a nie one w naszym, szybko dojdziemy do słusznego wniosku, że walka z bakteriami i innymi drobnoustrojami powinna być nieodłączną częścią codziennego życia – mówi Agnieszka Motyl, epidemiolog i lekarz rodzinny z Medicover. Chodzi o to, by przyswoić pewne nawyki, które w dużej mierze uchronią nas przed ryzykiem zarażenia się bakteriami w tym bakterią E. coli. Światowa Organizacja Zdrowia opisuje je jako „5 kroków do bezpieczniejszej żywności”, na które składają się:
1. Utrzymywanie czystości, czyli przede wszystkim mycie rąk. Zadziwiające, że trzeba o tym przypominać, a jednak! Pamiętajcie, że zwykłe szczepy Escherichii coli żyją w naszych przewodach pokarmowych i o ile tam są w miarę pożyteczne, bo jako pałeczki okrężnicy pomagają w produkcji witaminy B, to już poza nimi mogą stać się śmiertelnie niebezpieczne.
2. Oddzielanie ugotowanej żywności od surowej. Oznacza to, że surowe mięso, czy owoce morza należy przechowywać w lodówce w oddzielnych pojemnikach. Ważne jest także przygotowywanie ich za pomocą oddzielnych sprzętów – desek do krojenia, noży, łyżek etc.
3. Dokładne gotowanie. Bakterie giną w temperaturze 70° C. Doprowadzanie potraw do wrzenia, również podczas ich odgrzewania, zabezpiecza nas więc przed zakażeniem bakteriami.
4. Utrzymywanie żywności w odpowiedniej temperaturze. Ugotowaną potrawę można przechowywać w temperaturze pokojowej maksymalnie przez 2 godziny. Trzeba zatem trzymać jedzenie w lodówce, ustawionej poniżej 5°C. Produkty powinno się rozmrażać wyłącznie poprzez zanurzenie w gorącej wodzie lub w urządzeniach grzewczych. Warto też dbać o to, by posiłki były zjadane tuż po podaniu, kiedy jeszcze są gorące.
5. Korzystaj tylko z bezpiecznej wody i żywności. Przede wszystkim trzeba wybierać świeże produkty, dokładnie myć i obierać pod bieżącą wodą owoce oraz warzywa, a także np. unikać kostek lodu, które powstały z nieprzegotowanej wody, szczególnie kiedy nie znamy jej źródła, a mleko pić tylko pasteryzowane.
Wyjątkowo złośliwa bakteria O104:H4
Zmutowany szczep Escherichii coli O104:H4 dotychczas spowodował śmierć ponad 2o osób w Europie. - Toksyna tej bakterii powoduje obumieranie komórek, niszczy śluzówkę żołądka i jelit. Ponadto zaburza pracę nerek, do tego stopnia, że chory wymaga dializ, a nawet wywołuje trwałe uszkodzenie tych narządów. Bakteria niszczy także naczynia krwionośne w nerkach, płucach, mózgu i sercu – wyjaśnia dr Agnieszka Motyl. Niemieccy naukowcy wciąż nie wiedzą, dlaczego pojawiła ona się właśnie w ich kraju i to lokalnie – w północnej jego części.
Początkowo źródła zakażeń upatrywano w ogórkach, jednak na początku czerwca Komisja Europejska poinformowała, że to jednak nie one były przyczyną zachorowań. Mało prawdopodobne jest bowiem, by ten szczep bakterii rozwinął się na warzywach, ponieważ powstaje on wewnątrz organizmu – w jelitach. W tym przypadku mógł powstać w jelitach zwierząt hodowlanych (krów), które są największym siedliskiem tego typu bakterii. Jak jednak przedostał się stamtąd do organizmu człowieka?
Epidemiolodzy jak detektywi
Na to pytanie mogą odpowiedzieć epidemiolodzy, których praca w terenie przypomina dochodzenie detektywistyczne. Są „podejrzani” i „świadkowie”, naukowcy zbierają wywiady i sprawdzają hipotezy.
- W przypadku każdej epidemii schemat postępowania jest taki sam: ustalamy czynnik chorobotwórczy, szukamy jego źródła i dróg przenoszenia. Wszystko po to, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii, skutecznie leczyć chorych oraz nie dopuścić do pojawienia się zachorowań w przyszłości - mówi dr Agnieszka Motyl.
Czyste ręce i czyste sumienie
Bakteria O104:H4 enterokrwotocznej pałeczki okrężnicy, która obecnie zbiera śmiertelne żniwo w Europie, zawiera geny występujące w dwóch różnych szczepach bakterii E. Coli. Wymiana genów pomiędzy różnymi szczepami drobnoustrojów zachodzi w przyrodzie spontanicznie ale może być również wynikiem celowych działań człowieka.
Szczególnie uważnie naukowcy przyglądają się nowym odmianom patogenów, które potencjalnie mogą zostać wykorzystane jako broń biologiczna (należy do nich m.in. szczep E.coli O157:H7). Wiadomo, że niestety badania nad tego typu bronią trwają w wielu laboratoriach na całym świecie. Z publikacji „Bioterroryzm” (mgr Romuald Osiński, Państwowy Inspektor Sanitarny MSWiA, Bydgoszcz kwiecień 2003 r.). Ich skutkiem ubocznym może być przypadkowe wydostanie się na zewnątrz groźnych bakterii. Pojawienie się bakterii O104:H4 część naukowców wiąże również z radioaktywnym pyłem, który wydobył się ze zniszczonej przez trzęsienie ziemi elektrowni Fukushima.
Zakażenia przenoszone przez żywność i wodę mają ogromny potencjał szybkiego rozprzestrzeniania się, szczególnie w sytuacji, w której płynnie wymienia się produkty między krajami, tak jak to przebiega na terenie Unii Europejskiej. Kolejny raz zatem okazuje się, że najlepiej o własne bezpieczeństwo możemy zadbać tylko my sami. Pamiętając o zasadach higieny, uczulając na nie zarówno swoich bliskich jak i całe otocznie, w którym przebywamy, możemy uniknąć zakażenia. Wciąż jeszcze bowiem istnieje możliwość bezpiecznego funkcjonowania w świecie pełnym bakterii. Trzeba wiedzieć, jak ich unikać.
Raport GIS (10.06.2011)
Od połowy maja w Niemczech (przede wszystkim w landach północnych – Hamburg, Szlezwik-
Holsztyn, Dolna Saksonia, Nadrenia-Północna Westfalia, Meklemburgia-Pomorze) notuje się wzrost
zachorowań wywołanych werotoksycznym szczepem E. coli O104 STEC. Zachorowania występują
głównie u osób mieszkających lub w ostatnim czasie przebywających w północnych Niemczech, ale
przypadki zachorowań odnotowuje się również na terytorium całych Niemiec.
Liczba przypadków zakażenia EHEC w Niemczech to 2229, natomiast liczba przypadków zespołu
hemolityczno-mocznicowego
(HUS) w tym kraju to 759. Zanotowano 21 zgonów.
Natomiast w Unii Europejskiej zachorowania dotyczą osób, które w ostatnim czasie podróżowały do
Niemiec lub u których wystąpiło zakażenie wtórne w środowisku domowym po pobycie w Niemczech.
Liczba przypadków HUS w UE to 36, EHEC – 58. Jednak osoba zmarła w Szwecji.
Objawy chorobowe obejmują biegunkę, bóle brzucha, częste wymioty a w znacznej części przypadków
(w ok. 1/3) dochodzi do rozwinięcia zespołu hemolityczno-mocznicowego. Większość przypadków
zachorowań dotyczy osób dorosłych, z których dwie trzecie to kobiety.
Dochodzenie epidemiologiczne wskazało na związek występowania zachorowań ze spożyciem
skażonych surowych warzyw, ale jak dotąd nie udało się ustalić źródła zakażenia.
Na terenie Polski zarejestrowano do dnia 09.06.11 r. pojedyncze przypadki zachorowań (zarówno
biegunka jak i zespół hemolityczno-mocznicowy) w wyniku zawleczenia choroby z Niemiec.
Zanotowano również dwa przypadki zakażenia wtórnego w środowisku domowym – wystąpienia
zespołu hemolityczno-mocznicowego u dziecka, które miało kontakt z chorym z biegunką, który
powrócił z Niemiec oraz nieżytu żołądkowo-jelitowego u opiekunki jego 2-letniego brata.
NFZ o E.coli: Komunikat dla lekarzy i świadczeniodawców
W związku ze wzrostem wykrywalności przypadków zespołu hemolityczno-mocznicowego oraz zakażeń werotoksycznymi pałeczkami E. coli O104 (EHEC/STEC) na prośbę Głównego Inspektora Sanitarnego przypominamy lekarzom o obowiązkach wynikających z ustawy z dn. 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. Nr 234, poz. 1570 z późn. zm.). W świetle tych przepisów w przypadku rozpoznania lub podejrzenia u pacjenta objawów zakażenia żołądkowo-jelitowego lub zespołu hemolityczno-mocznicowego należy zgłaszać ten fakt do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego właściwego dla miejsca rozpoznania. Wzór formularza zgłoszenia zachorowania (podejrzenia zachorowania) na chorobę zakaźną jest dostępny pod adresem internetowym: http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/druki/index.htm w zakładce.
Jak działa RASFF
RASFF UE (Rapid Alert System for Food and Feed of the European Union) to europejski system szybkiego ostrzegania o niebezpiecznych produktach żywnościowych obowiązujący we wszystkich krajach Unii. Na podstawie ustawy z 22 stycznia 2000 roku o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz.U. nr 15, poz. 179) utworzono Krajowy System Informowania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych. System ten obejmuje też środki żywienia zwierząt.
Od 2003 roku system ten jest częścią składową RASFF - Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych i Środkach Żywienia Zwierząt. Do podstawowych elementów krajowego systemu RASFF należą: Krajowy Punkt Kontaktowy (znajdujący się Głównym Inspektoracie Sanitarnym), do którego składają informacje: PKPK (Podpunkty KPK) oraz organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej; Podpunkt Krajowego Punktu Kontaktowego (PKPK), do którego składają informacje inspekcje podległe Ministrowi Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Inspekcja Handlowa; terenowe organy urzędowej kontroli żywności (szczebla wojewódzkiego, powiatowego oraz punkty graniczne) nadzorowane przez Ministra Zdrowia (PIS) oraz Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi (IW, IORiN, IJHAR-S); terenowe organy Inspekcji Handlowej; jednostki naukowo-badawcze zaangażowane w proces oceny ryzyka w ramach Systemu
Struktura RASFF'u zbudowana jest na zasadzie sieci. Każdy kraj uczestniczący w systemie ma na swoim terenie krajowy punkt kontaktowy mający łączność z centralnym punktem kontaktowym (punkty kontroli na zewnętrznych granicach Unii Europejskiej także są połączone z systemem szybkiego ostrzegania). Każdy punkt ma własną skrzynkę poczty e-mail. Na ten adres przesyłane są informacje rozpowszechniane w systemie. Powiadomienie o zagrożeniu odnosi się do sytuacji, gdy konieczna jest natychmiastowa interwencja. Powiadomienie informacyjne nie wymaga podjęcia natychmiastowej interwencji, ale może dostarczać przydatnych informacji o źródle zagrożenia.
W momencie otrzymania informacji o pojawieniu na podlegającym mu terenie produktu zagrażającego bezpieczeństwu żywności krajowy punkt kontaktowy powinien: zidentyfikować produkt, oszacować zagrożenie uwzględniając przeprowadzone testy i analizy reprezentatywne dla oceny zagrożenia bezpieczeństwa żywności, zebrać dane na temat przeprowadzonych testów, którym był poddany produkt oraz informacje na temat jego pochodzenia.
Kraj uczestniczący w systemie jest zobowiązany do natychmiastowego wysłania informacji o zagrożeniu do centralnego punktu kontrolnego. Do najczęściej występujących rodzajów zagrożeń zgłoszonych do systemu RASFF w roku 2010 (podobnie jak w 2009 r.) należały chemiczne zanieczyszczenia żywności (145 zgłoszeń – 108 z kraju oraz 37 z KE).






MbMedia, ul. Pruszkowska 17, 02-119 Warszawa, Tel.: (22) 867 27 50, Fax: (22) 824 70 16