Artykuły

Raport z ucyfrowienia

Samodzielny Publiczny Zakład Lecznictwa Otwartego Warszawa-Ursynów zainwestował w ucyfrowienie pracowni radiologicznej około 1 mln zł. Izerskie Centrum Pulmonologii i Chemioterapii NZOZ w Szklarskiej Porębie na modernizację pracowni wydało około 0,5 mln zł, przy czym większość kosztów pokryły środki unijne.

 

SPZLO Warszawa-Ursynów składa się z czterech poradni rozmieszczonych w różnych lokalizacjach. Zapewnia kompleksową opiekę, przyjmując pacjentów w poradniach specjalistycznych i pracowniach diagnostycznych. Jedną z pierwszych pracowni, w którą zainwestowano była właśnie radiologia. - Zainwestowaliśmy w sprzęt firmy Carestream Health. Kupiliśmy: skaner wieloslotowy , kamerę laserową, stację diagnostyczną do opisów zdjęć, kasety cyfrowe i oczywiście serwer archiwizacyjny z dystrybucją obrazów firmy TMS – mówi Grażyna Napierska dyrektor SPZLO Warszawa-Ursynów. - Ucyfrowienie aparatu RTG to koszt w granicach 1,09 mln zł wraz z aparatem – dodaje. 

Analiza inwestycji

Grażyna Napierska tłumaczy, że bardzo ważne jest, aby dobrze zdefiniować potrzeby danej jednostki medycznej i dopasować do niej zakres inwestycji. Trzeba więc podjąć wiele szczegółowych decyzji tak, aby sprzęt nie był ani za „słaby”, ani niepotrzebnie przeinwestowany. Należy zastanowić się nad tym, jaki powinien być typ skanera do zdjęć (wieloslotowy, czy jednoslotowy). Wybór uzależniony jest od liczby wykonywanych zdjęć w placówce. - Ponadto na cenę wpływa również jakość sprzętu i jego uniwersalność, czyli możliwość wykonywania zdjęć różnego rodzaju – wyjaśnia Grażyna Napierska. Według niej kolejnym czynnikiem wpływającym na wysokość kosztów jest wybór oprogramowania stacji lekarskich do zdjęć ogólnodiagnostycznych. Można wybrać niedrogie systemy, które zazwyczaj posiadają wyłącznie podstawową funkcjonalność lub zainwestować w profesjonalne rozwiązanie, które w przypadku dalszych inwestycji bez problemu będzie spełniało swoją funkcję. Ważne jest aby firma, która prowadzi wdrożenia sprzętu mogła służyć placówce pomocą swoich specjalistów przy doborze indywidualnych rowiązań. - Oczywistością jest też, że na końcową cenę wpływa ilość zakupionego sprzętu oraz materiałów np. kaset cyfrowych – dodaje dyrektor SPZLO Warszawa-Ursynów.

Oszczędności w SPZLO

Jak twierdzi większość lekarzy, pytanych o celowość ucyfrowienia diagnostyki, głównym zadaniem tekiej inwestycji jest podniesienie jakości wykonywanych badań RTG, a co za tym idzie dobra diagnostyka pacjentów. - Tego nie da się przeliczyć na pieniądze – mówi Grażyna Napierska. Dodaje, że można przyjąć, iż zwrot nakładów inwestycyjnych na ucyfrowienie, licząc tylko same finanse, zwróci się po kilku latach. - Jednak jakość diagnozy, a co za tym idzie jej trafność, uzyskiwana dzięki ucyfrowieniu jest nie do przecenienia – powtarza dyrektor SPZLO Warszawa-Urysnów. Jej zdaniem niewątpliwą oszczędnością dla placówki medycznej, związaną z ucyfrowieniem jest rezygnacja z używania filmów rtg i odczynników chemicznych. - Zyskaliśmy dodatkową przestrzeń ze względu na brak pomieszczenia ciemniowego. Ponieważ nie mamy wywoływarki do zdjęć, skończyły się wydatki związane z jej konserwacją - tłumaczy Grażyna Napierska. - Ponadto zdjęcia są wydawane pacjentom na płytach CD. Jest to dużo tańsze rozwiązanie, niż błony rtg. Nie mamy też kosztów związanych z codzienną kontrolą jakości procesu chemicznego – dodaje. Zwraca też uwagę na fakt, że jest dużo mniej powtórek zdjęć, związanych ze złymi warunkami ekspozycji. Według niej sam system ucyfrowienia nie stwarza żadnych problemów. Jedyny problem, który przychodzi na myśl Pani dyrektor, to przestawienie zespołu radiologii z systemu analogowego na cyfrowy. - Przez kilka dni obsługa sprzętu, komputerów, i oprogramowania wydaje się skomplikowana, ale ten czas szybko mija. Dzisiaj pracownikom ciężko byłoby wrócić do systemu analogowego – wyjaśnia Grażyna Napierska

Izer-Med ucyfrowił tradycyjny rtg

W przypadku Izerskiego Centrum Pulmonologii i Chemioterapii, NZOZu w Szklarskiej Porębie inwestycja polegała na ucyfrowieniu tradycyjnego aparatu rentgenowskiego. - Do funkcjonującego w naszym ośrodku aparatu zakupiono czytnik płyt obrazowych, dwie stacje robocze oraz stację diagnostyczną lekarską – mówi Mariusz Trzak, dyrektor Centrum. - Inwestycja obejmowała również drukarkę do klisz oraz co najważniejsze system archiwizacji i dystrybucji danych medycznych RIS/PACS – dodaje. Obecnie Izer-Med dysponuje możliwością pełnej obróbki cyfrowej zdjęć rtg. - Lekarze mają możliwość odbioru obrazów diagnostycznych na swoich komputerach nawet domowych. Mamy też możliwość konsultowania zdjęć z innymi szpitalami – tłumaczy Mariusz Trzak. Jak wyjaśnia, poza możliwością cyfrowego zapisu zdjęć, Centrum zależało też na wspomnianej możliwości konsultacji obrazów z innymi szpitalami w regionie. - Całość inwestycji w sprzęt i wdrożenie systemu zamknęła się w naszym przypadku w około 0,5 mln zł – informuje Mariusz Trzak. Zwraca on uwagę na fakt, że aby korzystać z przesyłu danych do innych placówek, trzeba mieć w szpitalu łącze internetowe o odpowiedniej przepustowości. - U nas było takie łącze, więc nie mieliśmy dodatkowych wydatków związanych z tą kwestią – wyjaśnia. Według niego w całej inwestycji najbardziej kosztowną częścią był system archiwizacji i dystrybucji danych medycznych RIS/PACS. - Wiązało się to zarówno z zakupem odpowiedniego oprogramowania, jak i serwerów – mówi dyrektor Centrum. 

Środki unijne

Izerskie Centrum Pulmonologii i Chemioterapii uczestniczyło w programie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla województwa Dolnośląskiego. Centrum zrealizowało projekt o nazwie: „Teleradiologia. Zakup urządzeń teleinformatycznych i wdrożenie technologii komunikacyjnych na potrzeby pracowni badań obrazowych”. - Takich projektów jak nasz było w województwie dolnośląskim realizowanych więcej. W naszym regionie ucyfrowionych zostało szereg pracowni RTG, które po realizacji projektu będą tworzyły sieć współpracujących ze sobą szpitali – tłumaczy Mariusz Trzak. - Wiodącą jednostką w tej teleradiologicznej strukturze jest Wojewódzki Szpital Specjalistyczny we Wrocławiu – dodaje. W Izer-Medzie dofinansowanie ze środków europejskich objęło około 70 proc. kosztów całej inwestycji. Jak wynika z danych Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego, Izerskie Centrum Pulmonologii i Chemioterapii NZOZ w Szklarskiej Porębie uzyskało dofinansowanie z Reginalnego Programu Operacyjnego dla województwa Dolnośląskiego w ramach działania „Poprawa jakości opieki zdrowotnej”. Dofinansowanie wyniosło 456,889 tys. zł, koszt całego projektu opiewał na kwotę 551 tys. zł. - O możliwości uzyskania dofinansowania dowiedzieliśmy się dzięki informacji Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. Były ogłoszenia dotyczące Regionalnych Programów Operacyjnych – mówi Mariusz Trzak. -  Kilka szpitali w regionie podjęło tą inicjatywę. Dzięki temu uzyskaliśmy wartość dodaną, jaką jest możliwość łączenia się za pomocą telemedycznej sieci z szeregiem placówek w regionie – wyjaśnia dyrektor Centrum.

Leczenie ludzi przede wszystkim

Według Mariusza Trzaka trudno mówić o zwrocie poniesionych nakładów w placówce medycznej, której celem jest w pierwszej kolejności leczenie ludzi. - Wymogi współczesnej medycyny są takie, że inwestycja w telemedycynę, w tego typu system jest niezbędna – twierdzi Mariusz Trzak. - Wszystko wskazuje na to, że telemdedycyna to przyszłość ochrony zdrowia, chociażby ze względu na zmniejszającą się liczbę lekarzy specjalistów – dodaje. Jego zdaniem rozwiązania cyfrowe oszczędzają czas lekarzy, pozwalają na redukcję błędów lekarskich, umożliwiają pracę na wielu zdjęciach z różnych ośrodków. - Z pewnością można mówić o wielu oszczędnościach, które uzyskuje się dzięki ucyfrowieniu radiologii. Sam fakt, że nie musimy zakupować klisz, nie wydajemy pacjentom zdjęć na kliszach, tylko na płytkach, to już generuje spore oszczędości – zastanawia się nad ekonomicznym aspektem ucyfrowienia Mariusz Trzak. Zauważa, tak jak Pani dyrektor Grażyna Napierska, że placówka oszczędza na środkach chemicznych, które były wcześniej potrzebne do wywoływania tradycyjnych zdjęć. - Co za tym idzie ucyfrowienie jest działaniem ekologicznym – dodaje szef Izer-Medu.

Nie wszędzie czytają badania na CD

Według Mariusza Trzaka, szczególnie na początku funkcjonowania ucyfrowionej pracowni, a na takim etapie jest system w Izerskim Centrum Pulmonologii i Chemioterapii, zdarzają się drobne kłopoty, czy usterki, jednak są systematycznie eliminowane. - Trudno mi mówić w tym momencie o jakichkolwiek minusach tego systemu w porównaniu z radiologią tradycyjną – stwierdza Mariusz Trzak. Zwraca jednak uwagę na fakt, że pacjenci spotykają się problemem braku możliwości odczytu i oceny obrazów z płyt CD w placówkach, które nie mają nowoczesnych rozwiązań. - Pacjent ze swoimi badaniami może pójść na konsultacje do różnych lekarzy. Poradnie, które nie posiadają odpowiedniego sprzętu, nie mogą mu pomóc – tłumaczy dyrektor Centrum. - Wydaje mi się jednak, że jest to problem przejściowy – dodaje. Jego zdaniem lekarz może przecież obejrzeć obraz diagnostyczny, zapisany na płycie na zwykłym komputerze z odpowiednim oprogramowaniem. - Coraz więcej placówek ma możliwość odczytu takich badań i wydaje mi się, że jest tylko kwestią czasu, kiedy ten problem zniknie – uważa dyrektor Izer-Medu.

 

Daniel Mieczkowski



Kalendarz

Poprzedni miesiąc luty 2012 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4


Najnowszy numer

e-wydanie