Artykuły

Szpital w którym chce się leżeć

O tym jak w Polsce otworzyć prywatny szpital rozmawiamy z dr Jackiem Judyckim, członkiem zarządu nowopowstałego szpitala Mazovia w Warszawie

 

Skąd pomysł na otwarcie prywatnego szpitala urologiczno-ginekologicznego?

Dr Igal Mor i ja jesteśmy urologami. Zawsze chcieliśmy pracować w ośrodku, który będzie odpowiadał standardom światowym. Dokonaliśmy analizy zapotrzebowania na rynku prywatnych usług medycznych, z której wyszło zdecydowanie, że jest na rynku miejsce na prywatny szpital urologiczno-ginekologiczny.

Czy zamierzają Państwo korzystać z refundacji NFZ?

W chwili obecnej dopiero zaczynamy działalność. Znajdujemy się w połowie roku i kontraktacja na ten rok jest już zamknięta. Przed otwarciem szpitala były prowadzone wstępne rozmowy i NFZ wstępnie wyrażał zainteresowanie współpracą. Najprawdopodobniej przystąpimy do konkursu w momencie jego ogłoszenia przez NFZ.

Jaki zakres usług oferuje szpital?

Oferujemy pełny zakres procedur operacyjnych w dziedzinie urologii i ginekologii. Specjalizujemy się w zabiegach wykonywanych technikami minimalnie inwazyjnymi, które powodują minimalny uraz okołooperacyjny, wymagają krótkiego pobytu w szpitalu i pozwalają na jak najszybszy powrót do pełnej aktywności życiowej. W ostatnich latach na tym polu w urologii dokonał się ogromny postęp i obecnie większośc zabiegów może być wykonana na drodze laparoskopowej lub endoskopowej. Oczywiście nadal istnieją wskazania dla tradycyjnych zabiegów chirurgicznych i te również wykonujemy w naszym szpitalu.

Czy decyzja o wykonywaniu zabiegów małoinwazyjnych, wynika z faktu, że pacjenci poszukują takich rozwiązań?

Myślę, że nie będzie mi łatwo w tym momencie odpowiedzieć na to pytanie na podstawie doświadczeń, ponieważ dopiero rozpoczęliśmy działalność. Wydaje mi się jednak, że najpopularniejszymi zabiegami z zakresu urologii będą te z zakresu leczenia łagodnego rozrostu gruczołu krokowego, czyli prostaty, właśnie metodami o minimalnej inwazyjności. W grę wchodzi elektroresekcja gruczołu krokowego, elektroresekcja bipolarna, waporyzacja, waporesekcja, jest tu pełen zestaw możliwości leczenia. Oczywiście także leczenie laserowe. Jeżeli chodzi o ginekologię spodziewamy się, że popularnością będą się cieszyć także zabiegi o minimalnej inwazyjności. Urologia i ginekologia są to specjalizacje pokrewne, ze względu na okolicę anatomiczną, którą się zajmują. Zespoł ginekologiczny naszego szpitala będzie zajmować się głównie problemem nietrzymania moczu oraz zaburzeń statyki narządu rodnego i dna miednicy. To jest główne pole, na którym obydwie te specjalności się zazębiają.

Jak jest wyposażony szpital? Czym się Państwo kierowali w doborze sprzętu?

Wyposażyliśmy szpital w sprzęt wiodących producentów. Było to poprzedzone swego rodzaju wewnętrznym przetargiem. Nas nie obowiązują ustawy o zamówieniach publicznych, w związku z tym sami sobie ustalamy kryteria. Dla nas podstawowym kryterium była jakość i możliwość kompleksowego wyposażenia w cały zestaw sprzętu, warunki serwisowe i oczywiście także kryterium cenowe. Przede wszystkim na początku trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: czego potrzebujemy? Urologia i ginekologia są takimi specjalizacjami, gdzie potrzebna jest spora ilość sprzętu. Samo wykonanie bloku operacyjnego odbywa się w innej technologii, niż pozostałych sal. Cały blok był wykonywany kompleksowo przez jedną firmę. Inna kwestia to wyposażenie. Tutaj jest większa dowolność. Zakupy wyposażenia są ograniczone jednynie fantazją chirurgów i oczywiście zasobnością portfela inwestora. Jeździliśmy na targi, byliśmy między innymi na targach Medica w Duseldorfie. Potem rozmawialiśmy z kilkoma firmami, oglądaliśmy narzędzia, widzieliśmy także jak są produkowane. Trochę narzędzi kupiliśmy i wypróbowywaliśmy. Przykładowo jeżeli chodzi o sprzęt endoskopowy, to właściwie są trzej wiodący producenci: Olympus, Storz i Wolf. My zdecydowaliśmy się na Wolfa. Zdecydowała przede wszystkim kompleksowość oferty. Chodzi o to, żeby sprzęt bardzo dobrze ze sobą współpracował, żeby pasowały wszystkie końcówki i złącza. Druga rzecz bardzo istotna to wysoka jakość. Wreszcie ważna była także dostępność serwisu i warunki serwisowe. Kontrakt i zakup sprzętu negocjowaliśmy w Niemczech. Zależy nam na tym, żeby być nie tylko prywatnym centrum medycznym, mówiąc kolokwialnie, „rzemieślniczym". Mamy aspiracje do tego, aby być innowacyjnym ośrodkiem. Mamy zapewnienie producenta, że nasze sugestie, jeżeli chodzi o sprzęt, będą brane pod uwagę. Producent może dla nas przygotowywać specjalne narzędzia. Być może będzie jakieś narzędzie związane z nazwą naszego szpitala. Mamy także zapewnienie, że będziemy dostawać nowy sprzęt do oceny w klinice.

Jakie nowoczesne metody leczenia są dostępne w Państwa klinice?

Na pewno możemy się pochwalić minimalnie inwazyjnymi zabiegami z zakresu urologii i ginekologii. Mamy np. możliwość endoskopowego leczenia rozrostu gruczołu krokowego, głównie za pomocą waporesekcji plazmowej. Mamy w szpitalu laser zielony, który pozwala ten zabieg wykonać w trybie prawie ambulatoryjnym. Leczymy także kamicę moczową przy pomocy lasera holmowego. Możemy również pochwalić sie doświadczonym zespołem laparoskopowym pod kierownictwem dr Tomasza Borkowskiego.

W jakim kierunku rozwijają się metody leczenia?

Metody leczenia zmierzają ku minimalnej inwazyjności oraz maksymalnej „organooszczędności". Organoosczędność polega na tym, że np. nie usuwamy całej nerki, tylko mały guz nerki. W leczeniu operacyjnym raka gruczołu krokowego, jeżeli to jest możliwe, usuwamy prostatę, oszczędzając pęczki naczyniowo-nerwowe. Pozwala to zachować wzwody, co dla wielu pacjentów jest bardzo ważne. Coraz więcej zabiegów urologicznych wykonuje się techniką laparoskopową. Chirurgia laparoskopowa pozwala na przeprowadzanie zabiegów bez konieczności wykonywania dużego cięcia powłok jamy brzusznej. W ostatnich latach rozwija się także chirurgia laparoskopowa z pojedynczego portu oraz chirurgia wykorzystująca naturalne otwory ciała. Nieustannie obserwuje się trend w kierunku coraz mniejszej inwazyjności i coraz większej precyzji. Sprzyja temu nieustanny rozwój narzedzi chirurgicznych. "Hitem" ostatnich lat w chirurgii urologicznej jest robot chirurgiczny Da Vinci. My również przymierzamy się w przyszłości do inwestycji w robota. Taki sprzęt podnosi zdecydowanie jakość w chirurgii laparoskopowej. Narzędzie laparoskopwe ma ograniczony zakres ruchu. W przypodku użycia robota te możliwości znacznie się zwiększają, a dokładny trójwymiarowy obraz pozwala na znacznie większą precyzję.

Czy informatyzację, cyfryzację badań w szpitalu także można zaliczyć do nowoczesnych rozwiązań, które obecnie się stosuje?

Cyfryzacja zaczyna być standardem w przypadku nowoczesnych placówek medycznych. Obecnie pracujemy nad tym, żeby cała historia pacjenta była elektroniczna. Nie chodzi tu tylko o wywiad i wszystkie informacje wpisywane do systemu, ale przede wszystkim badania obrazowe, badania endoskopowe oraz dokumentacja przebiegu zabiegów. Dzięki temu wszystkie badania obrazowe są łatwo dostępne. Można je obejrzeć w dowolnej chwili, czy to w gabinecie konsultacyjnym, czy na sali operacyjnej. Przykładem może być jedna z często leczonych przez nas chorob urologicznych - nawrotowy guz pęcherza moczowego. Po ustaleniu rozpoznania, pacjent trafia na salę operacyjną. Zabieg endoskopowego wycięcia guza jest wykonywany i filmowany. Podczas kontrolnego badania cystoskopowego, lekarz, może odtworzyć zapis zabiegu i dokładnie zobaczyć, w którym miejscu powinien szukać wznowy, na czym pownien się skupić. W przypadku nawrotu choroby, operator w trakcie kolejnego zabiegu może obejrzeć badanie, które wykonywał lekarz podczas kontroli. Poza tym ważna jest możliwość łatwego przesyłania badań, konsultacji w innych ośrodkach, które się specjalizują w konkretnym zagadnieniu. Jest także możliwość tzw. telementoringu, a w przyszłości także telechirurgii, na co nasz szpital jest przygotowany. Polega to na tym, że lekarz może łączyć się z innym ośrodkiem w trakcie zabiegu i korzystać ze wskazówek innego specjalisty. W przyszłości będzie tak, że lekarz z innego ośrodka, kierując robotem, będzie mógł wirtualnie asystować w operacji.

Takie wirtualne operacje to odległa przyszłość, czy perspektywa osiągalna?

To jest perspektywa zupełnie realna. Zresztą do tego typu rozwiązań nasz szpital jest przystosowany. Możemy np. transmitować ciekawe operacje poprzez sieć, możemy robić telekonferencje. Takie rozwiązania oczywiście zwiększają koszty wyposażenia szpitala, ale jest to inwestycja, która naszym zdaniem jest niezbędna, żeby praktykować współczesną medycynę zabiegową na wysokim poziomie. Cyfryzacja badań jest już faktem. Przykładowo coraz częściej pacjenci przychodzą z płytą, na której mają nagrane badania w formacie DICOM.

Jak Pan uważa, co poza nowoczesnymi metodami leczenia i organizacji szpitala jest czynnikiem najważniejszym z punktu widzenia pacjenta?

Istotne w szpitalu są także warunki higieniczne. Ważne jest to, że pacjent leży w godnych warunkach, w czystej pościeli. Rozumiem, że to może źle brzmieć w XXI wieku, w centrum Europy, ale niestety, nie wszystkie szpitale oferują takie warunki. My z jednej strony stworzyliśmy taki szpital, w jakim zawsze chcieliśmy pracować, z drugiej strony to jest taki szpital, w jakim, w razie konieczności, chcielibyśmy leżeć. Placówka jest przemyślana od samego początku pod względem maksymalnej higieny. Chodzi tu zarówno o odpowiednie materiały budowlane, farby z atestem, antybakteryjne. Samo wykonanie bloku operacyjnego odbywa się w innej technologii niż pozostałych sal. Cały blok był wykonywany kompleksowo przez jedną firmę ze stali nierdzewnej, posiada nawiew laminarny, filtry przeciwbakteryjne, najnowocześniejsze rozwiązania, bo przecież tam właśnie wszystko sie zaczyna. Druga istotna rzecz to odpowiednie procedury, dotyczące czyszczenia i mycia wszystkich powierzchni, urządzeń i narzędzi. W grę wchodzą także procedury w komunikacji, w aseptyce, chociażby takie banalne rzeczy, jak mycie podłogi kilka razy dziennie, odpowiednimi środkami, pościel jednorazowa. Jedną z miar jakości w usługach medycznych jest liczba zakażeń wewnątrzszpitalnych, która uzależniona jest w dużej mierze od zasad higieny w placówce.

dr hab. n. med. Igal Mor, członek zarządu szpitala Mazovia

Inwestycja w tego typu obiekt składa się z kilku głównych części. W grę wchodzi nabycie, bądź wybudowanie powierzchni lokalowej, specjalityczne wykończenie placówki, zgodnie z wymogami sanitrno-epidemiologicznymi oraz osprzętowanie szpitala. Największą część inwestycji stanowi, praktycznie w każdym niedużym specjalitycznym szpitalu takim jak Mazovia, wybudowanie i wyposażenie bloku operacyjnego. To zawsze jest i będzie największy koszt kameralnego, niedużego szpitala zabiegowego, gdzie wykonywany jest pełen zakres zabiegów od małoinwazyjnych, po duże operacje. Aranżacja i wykończenie powierzchni, którą zakupiliśmy, dla potrzeb szpitala, razem z niezbędnymi urządzeniami, takimi jak specjalna klimatyzacja i wentylacja, specjalistyczne materiały do wykończenia posadzek, ścian i sufitów, wliczając też koszt budowy bloku operacyjnego,to inwestycja rzędu 5,5 mln zł. Trzeba podkreślić, że inwestycja w sam blok operacyjny to kwota rzędu 3,5 mln zł, chociaż w metrażu szpitala blok operacyjny zajmuje tylko 290 m kw. z 1 tys. m kw. obiektu. Koszty, które podałem to kwoty nie uwzględniające wydatków na zakup sprzętu. Główny ciężar inwestycyjny, jeżeli chodzi o sprzęt, także koncentruje się na bloku operacyjnym. W grę wchodzi tu wyposażenie anastezjologiczne, operacyjne, sprzęt rentgenowski. Koszt sprzętu medycznego dla całego szpitala to kolejne 3,5 mln zł, z czego inwestycja w sprzęt na blok operacyyjny to około 2,5 mln zł. Pozostała kwota to między innymi koszt zakupu specjalistycznych mebli medycznych, takich jak wysokiej klasy łóżka. Pozostałe koszty to wyposażenie gabinetów zabiegowych oraz pomieszczeń pomocniczych.



Kalendarz

Poprzedni miesiąc lipiec 2014 Następny miesiąc
Pn Wt Śr Cz Pt So N
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3


Najnowszy numer

e-wydanie